znajdziemy dla Ciebie idealnego partnera
Zarejestruj się teraz BEZPŁATNIE

Psia miłość

Mam na imię Sylwia, mam 23 lata i w czerwcu zameldowałam się w be2. Wszystko przebiegało całkiem dobrze. Nawiązałam kilka miłych kontaktów poprzez email z mężczyznami z bliskiej okolicy, jak również na odległość. Niestety po dwóch miesiącach nikt nie miał ochoty na spotkanie.

Być może wszysktkich odstraszył fakt, że mam dwa psy i muszę pracować w weekendy. Na początku sierpnia otrzymałam wiadomość kontaktową od miłego młodego mężczyzny, (Frank, 27 lat) który posiadał psa. Ponieważ jego zdjęcie i uśmiech bardzo mi się spodobały, odpisałam na jego wiadomość.

Pisywaliśmy do siebie codziennie. Z nim wydawało się być inaczej niż z innymi wcześniejszymi znajomościami, gdyż emanowało od niego ciepło, otwartość i szczerość.

W tym czasie znajdowałam się w ciężkiej sytuacji życiowej, a on pomógł mi dzięki swoim szczerym słowom. Po upływie tygodnia zaproponował mi spotkanie. Z powodów zawodowych nie mogliśmy się spotkać od razu. Gdy jednak nastał ten moment, czułam zdenerwowanie i podekscytowanie, ale mimo wszystko nie robiłam sobie żadnych nadziei na wielką miłość.

Napisałam mu, że rozpoznamy się po naszych psach i tak właśnie się stało. Gdy dotarłam do miejsca naszego spotkania, on już na mnie czekał. Wtedy poczułam jeszcze większe zdenerwowanie, szczególnie gdy podszegł bliżej i zauważyłam, że wygląda lepiej niż na zdjęciu w internecie. Nigdy wcześnej nie wierzyłam w miłość od pierwszego wejrzenia, ale w tym momencie właśnie mi się przytrafiła.

On był taki słodki, miły i serdeczny. Wspaniale czułam się w jego towarzystwie. Nasze psy polubiły się również. Podczas naszego spaceru zaczął padać deszcz, ale to nam wcale nie przeszkadzało. Nasza rozmowa trwała w nieskończoność i mieliśmy wrażenie, że znamy się od wieków. W między czasie zjedliśmy coś w chińskiej resteuracji. Ze zdenerwowania nie mogłam nic przełknąć i w rezultacie nie chciałam się z nim rozstawać.

Jednak w końcu po kolejnej rundzie wokół bloku pożegnaliśmy się. Całą noc nie mogłam zmrużyć oczu, a następnego dnia straciłam kompletnie apetyt, tak mocno się zakochałam. Moje myśli krążyły wokół niego. Mimo wszystko pozostawała niepewność, czy on czuje podobnie. Wieczorem umówiliśmy się na spacer i muszę przyznać, ze było wspaniale! Wkrótce po tym odwiedził mnie w moim domu.

Od tego czasu jesteśmy nierozłączni. Frank jest mężczyzną moich marzeń, a ja dzięki niemu najszczęśliwszą osobą na świecie. Pasujemy idealnie do siebie i lubimy robić te same rzeczy. To nieprawdopodobne, ale prawdziwe, że tydzień później wprowadził się do mnie.

To już trzy miesiące, odkąd mieszkamy razem i wszystko układa się super. Jesteśmy ze sobą bardzo szczęśliwi i cieszymy się na wspólną przyszłość.
Satisfied Users